Nawigacja
Strona Główna
Charakterystyka Straży
Zagrożenia Szczególne
Poradnik Mieszkańca
Podstawy Prawne
Podział na Rejony
Ważne Linki
Galeria
Kontakt
O nas
Kadra SM
Ważne Telefony
Eco-Patrol
---------------
Monitoring jakości powietrza
---------------
LocalSpot - zgłoś problem!
Witamy
Telefon alarmowy Straży Miejskiej Czechowice-Dziedzice 986 telefon bezpłatny oraz 32-215-54-92






















INFORMACJE Z PRAC STRAŻY MIEJSKIEJ
Uderzał w zaparkowany radiowóz Straży miejskiej- wylądował na Izbie wytrzeźwień.
W dniu 16 stycznia około godziny 17:30 strażnicy miejscy wykonując czynności służbowe na jednej z posesji zaparkowali pojazd na ulicy Sobieskiego. W samochodzie przebywał jeden ze strażników miejskich. Po chwili strażnik siedzący w radiowozie zauważył idącego mężczyznę, który zbliżał się do radiowozu i zaczął uderzać w tył samochodu. Był to 38 letni mieszkaniec Czechowic znany osobiście funkcjonariuszom. Gdy zorientował się, że w środku znajduje się strażnik zaczął uciekać. Strażnicy udali się za sprawcą, gdzie po chwili udało się go schwytać w rejonie kościoła Sw. Boboli. Mężczyzna w ręce trzymał otwarte piwo. Zaczął być agresywny do strażników miejskich. Nie stosował się do wydawanych poleceń a także stawiał bierny oraz czynny opór. Strażnicy użyli wobec mężczyzny środki przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej i kajdanek. Umieszczono go w radiowozie w którym się odgrażał strażnikom i dalej był agresywny. Z uwagi na powyższe zachowanie został przewieziony do Izby Wytrzeźwień w Bielsku-Białej aby ochłonął. Mężczyzna miał prawie 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Po sprawdzeniu radiowóz nie uległ uszkodzeniu w wyniku uderzeń przez mężczyznę.
Strażnicy próbowali ugasić płonący kontener - nie obyło się bez pomocy Straży Pożarnej.
W dniu 15 stycznia około godziny 18:30 Dyżurny SM otrzymał zgłoszenie o palącym się kontenerze na śmieci na ulicy Kołłątaja w Czechowicach-Dziedzicach a dokładnie za Urzędem Miejskim. Strażnicy na miejscu potwierdzili zgłoszenie palącego się kontenera o pojemności ok 1100 litrów. Próbowali ugasić pożar lecz bezskutecznie. Na miejscu potrzebna była straż pożarna ze specjalistycznym sprzętem, która ugasiła kontener.
Poszedł na mszę do kościoła a przywiozła go straż miejska.
W niedzielę 14 stycznie około godziny 13:00 Dyżurny straży miejskiej otrzymał zgłoszenie dotyczące śpiącego mężczyzny przed jednym z budynków na ulicy Traugutta. Na miejscu funkcjonariusze potwierdzili treść otrzymanego zgłoszenia. Był to 30 letni mieszkaniec Czechowic, który po przebudzeniu miał problemy z poruszaniem się a z jego ust strażnicy wyczuli silną woń alkoholu. Mężczyznę przetransportowano do radiowozu i wylegitymowano. Po ustaleniu miejsca zamieszkania przewieziono go pod opiekę matki za pokwitowaniem. Matka oświadczyła interweniującym funkcjonariuszom, że syn poszedł tylko na mszę do kościoła.
Zapaliła się sadza w kominie.
W dniu 12 stycznia około godziny 10:30 strażnicy miejscy otrzymali zgłoszenie od mieszkańca dotyczące spalania gałęzi, odpadów na powierzchni ziemi przy ulicy Słowackiego w Czechowicach-Dziedzicach a dokładnie w budynku Parafii Ewangelicko-Augsburskiej. Przybyły na miejscu patrol nie potwierdził spalania żądnych odpadów lecz stwierdził, że w budynku zapaliła się sadza w kominie. Na miejsce została wezwana straż pożarna celem ugaszenia pożaru komina.
Również tego samego dnia około godziny 12:00 drugi patrol straży miejskiej udał się na ulicę Mazańcowicką, gdzie ma mieć spore zadymienie okolicy i mogą być spalane odpady w piecu C.O. Na miejscu patrol również stwierdził zapalenie się sadzy w kominie. Wezwano Straż Pożarną. Właściciele budynków nie mieli pojęcia o pożarze w kominie wręcz przeciwnie byli zdziwieni zaistniała sytuacją .

Pożar sadzy w przewodzie kominowym


Jak co roku podczas sezonu grzewczego strażacy mają pełne ręce pracy podczas zdarzeń związanych z pożarami sadzy w przewodach kominowych. Często przez niesprawny przewód kominowy dochodzi do pożarów budynków oraz podtrucia tlenkiem węgla potocznie czadem. Jak zapobiegać i postępować z pożarem sadzy? O tym dowiecie się w poniższym materiale.

Często pożary sadzy spowodowane są zaniedbaniami przez użytkowników kominów. Podstawowym i najważniejszym błędem jest brak czyszczenia przewodów dymowych. Jednak to nie wszystko. Palenie w piecu śmieciami, mokrym drewnem również prowadzi do osadzania się cząsteczek sadzy. Sadza powstaje w wyniku niepełnego spalania stałego materiału palnego.

Przed sezonem grzewczym jak również w trakcie niego należy rzetelnie przeprowadzać kontrolę stanu technicznego przewodu kominowego. Sprawdzamy wtedy drożność oraz szczelność komina. Gdy nagromadzona jest sadza, należy ją niezwłocznie usunąć, a jeżeli napotkamy na pęknięcia przewodu należy go naprawić lub zgłosić to kominiarzowi, który sprawdzi stan komina.

Zapaleniu się sadzy w kominie towarzyszy bardzo głośny szum spowodowany trwającą gwałtowną reakcją spalania. Paląca się w wysokich temperaturach sadza może spowodować pęknięcia i nieszczelności w przewodzie kominowym. Wysoka temperatura lub ogień wydobywający się z szczelin komina może doprowadzić do zapalenia się materiałów otaczających przewód kominowy. Przez pęknięcia do pomieszczeń mieszkalnych może dostać się również dym oraz dwutlenek węgla.

Postępowanie zwykłego użytkownika


Gdy już dojdzie do zapalenia się sadzy w przewodzie kominowym w pierwszej kolejności musimy zaalarmować o tym zdarzeniu straż pożarną oraz wygasić palenisko. Pamiętajmy o zamknięciu dopływu powietrza do pieca zarówno od dołu jak i od góry. Dozorujmy na całej długości przewód kominowy czy nie występują pęknięcia. Ważne żeby do palącego komina nie wlewać wody. Z jednego litra H2O powstaje aż 1700 litrów pary co niestety może doprowadzić do popękania przewodu, a nawet jego rozerwania. Po pożarze sadzy w kominie należy wezwać kominiarza, aby dokonał wyczyszczenia przewodów i zwrócił uwagę na ich stan techniczny. Należy pamiętać iż przez nieszczelne przewody wędrują palące się cząstki materiału palnego lub bardzo gorące gazy spalinowe, w tym groźny, niewyczuwalny tlenek węgla (czad).

Akty prawne regulujące sprawy związane z przewodami kominowymi:


I. Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane. (Dz. U. z 2003 r. Nr 207, poz. 2016; zm.: Dz. U. z 2004 r. Nr 6, poz. 41, Nr 92, poz. 881, Nr 93, poz. 888, Nr 96, poz. 959, z 2005 r. Nr 113, poz. 954, Nr 163, poz. 1362 i 1364, Nr 169, poz. 1419).
Utrzymanie obiektów budowlanych:
Art. 61. Właściciel lub zarządca obiektu budowlanego jest obowiązany utrzymywać i użytkować obiekt zgodnie z zasadami, o których mowa w art. 5 ust. 2.
Art. 62. 1. Obiekty powinny być w czasie ich użytkowania poddawane przez właściciela lub zarządcę:
1) okresowej kontroli, co najmniej raz w roku, polegającej na sprawdzeniu stanu technicznego:
a) elementów budynku, budowli i instalacji narażonych na szkodliwe wpływy atmosferyczne i niszczące działania czynników występujących podczas użytkowania obiektu,
b) instalacji i urządzeń służących ochronie środowiska,
c) instalacji gazowych oraz przewodów kominowych (dymowych, spalinowych i wentylacyjnych);
2) okresowej kontroli, co najmniej raz na 5 lat, polegającej na sprawdzeniu stanu technicznego i przydatności do użytkowania obiektu budowlanego, estetyki obiektu budowlanego oraz jego otoczenia; kontrolą tą powinno być objęte również badanie instalacji elektrycznej i piorunochronnej w zakresie stanu sprawności połączeń, osprzętu, zabezpieczeń i środków ochrony od porażeń, oporności izolacji przewodów oraz uziemień instalacji i aparatów.

II. Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 07 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (Dz. U. z 2009 r. Nr 178, poz. 1380 oraz z 2010 r. Nr 57, poz. 353)
§ 34. 1. W obiektach lub ich częściach, w których odbywa się proces spalania paliwa stałego, ciekłego lub gazowego, usuwa się zanieczyszczenia z przewodów dymowych i spalinowych w okresach ich użytkowania:
1) od palenisk zakładów zbiorowego żywienia i usług gastronomicznych — co najmniej raz w miesiącu, jeżeli przepisy miejscowe nie stanowią inaczej;
2) od palenisk opalanych paliwem stałym niewymienionych w pkt 1 — co najmniej raz na 3 miesiące;
3) od palenisk opalanych paliwem płynnym i gazowym niewymienionych w pkt 1 — co najmniej raz na 6 miesięcy.
2. W obiektach lub ich częściach, o których mowa w ust. 1, usuwa się zanieczyszczenia z przewodów wentylacyjnych co najmniej raz w roku, jeżeli większa częstotliwość nie wynika z warunków użytkowych.
3. Czynności, o których mowa w ust. 1 i 2, wykonują osoby posiadające kwalifikacje kominiarskie.
4. Przepisu ust. 3 nie stosuje się przy usuwaniu zanieczyszczeń z przewodów dymowych, spalinowych i wentylacyjnych budynków mieszkalnych jednorodzinnych oraz obiektów budowlanych budownictwa zagrodowego i letniskowego.
Ujęto obywatela Ukrainy, który zniszczył mienie.
W dniu 7 stycznia około godziny 1:00 strażnicy miejscy udali się w rejon ulicy Szkolnej gdzie przy jednym ze sklepów, według zgłoszenia nieznany mężczyzna ma uszkadzać zaparkowane na parkingu samochody. Strażnicy spatrolowali pobliski rejon nikogo nie napotykając pasującego do rysopisu sprawcy. Następnie około godziny 1:30 wraz z patrolem policji dokonali kontroli ulicy Szkolnej i Michałowicza. Na jednej z posesji funkcjonariusze zauważyli mężczyznę pasującego do rysopisu, którego również rozpoznał świadek zdarzenia. Sprawcą okazał się obywatel Ukrainy, który był wstanie nietrzeźwym. Sprawcę przewieziono do policyjnego aresztu. Następnie strażnicy udali się poinformować właściciela pojazdu o uszkodzonym pojeździe. Z informacji Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej ustalono, że mężczyzna uszkodził kratkę zabezpieczającą studzienkę ściekową i uszkodził nią dwa zaparkowane samochody audi i nissana. Właściciele wycenili straty na kwotę 1200 zł. Sprawca jest już po zarzutach. O jego dalszym losie rozstrzygnie wkrótce prokurator.
Szarpał się z kolegą, kopał po drzewkach.
W dniu 6 stycznia o godzinie 2:30 na ulicy Paderewskiego w Czechowicach-Dziedzicach przy parkingu Centrum Handlowego strażnicy miejscy jadąc radiowozem zauważyli szarpiących się dwóch mężczyzn i kobieta, która próbowała ich uspokoić. Strażnicy podjęli czynności służbowe celem uspokojenia mężczyzn. Jeden z nich nie zauważył najwidoczniej przybyłego na miejsce radiowozu i interweniujących strażników bo postanowił przy nich wyżyć się na młodych nasadzonych w tym miejscu drzewkach kopiąc je. Jeden z mężczyzn się uspokoił na widok patrolu natomiast drugi nie miał zamiaru nawet stosować się do poleceń funkcjonariuszy oraz zaczął stawiać opór. Strażnicy użyli wobec mężczyzny siły fizycznej oraz kajdanek. Na miejscu przejazdem zjawił się również patrol policji który udzielił wsparcia. Następnie sprawcę przewieziono do komendy straży miejskiej celem prowadzenia dalszych czynności. Po chwili do komendy zjawiła się kobieta - dziewczyna sprawcy wraz z tym drugim mężczyzną z którym się szarpali wyjaśniając całą sytuację. Z uwagi, że wszyscy uczestnicy byli nietrzeźwi a awanturnik ochłonął został przekazany pod opiekę matki dziewczyny, która przybyła do komendy i odebrała przyszłego zięcia za pokwitowaniem. Natomiast mężczyzna za swoje zachowanie a dokładnie za zakłócanie spokoju i porządku publicznego został ukarany mandatem karnym z art 51§2 kodeksu wykroczeń.
Zadzwonił do Dyżurnego Straży Miejskiej, że chce popełnić samobójstwo.
W dniu 5 stycznie tuż przed północą do Dyżurnego Komendy Straży Miejskiej zradzwonił pewien mieszkaniec Czechowic-Dziedzic przedstawiając się jako że jest samobójcą podając swoje dane osobowe oraz adres zamieszkania. Dyżurny początkowo nie zrozumiał zgłoszenia, gdyż mężczyzna wyrażał się niewyraźnie. Po chwili mężczyzna oznajmił dyżurnemu, że chce popełnić samobójstwo. Dyżurny próbując rozmawiać z mężczyzna w sposób luźny chciał wyciągnąć od niego jak najwięcej informacji gdzie się znajduje itp. Mężczyzna oświadczył, że nie poda swojej lokalizacji. Również przekazał informacje, że wchodzi na słup i skoczy jeśli zobaczy jakiś patrol w pobliżu. Po chwili mężczyzna się rozłączył. Dyżurny przekazał informacje patrolowi SM, żeby pilnie udał się na wskazany przez mężczyznę adres. Dyżurny SM przekazał również informację Dyżurnemu Komisariatu Policji o zaistniałej sytuacji. Na nogi zostały postawione wszystkie patrole. Po chwili do Dyżurnego SM zadzwonił po raz kolejny mężczyzna mówiąc, że popełni samobójstwo. W międzyczasie namierzany był numer telefonu. Ustalono jego ostatnie logowanie w sieci i na miejsce lokalizacji zostały wysłane patrole. W między czasie na komisariat policji przyszła żona męźczyzny, która chciała zgłosić próbę samobójczą męża. Podała jego rysopis oraz jak był ubrany. Wraz z patrolem łączonym policji oraz straży miejskiej kobieta udała się w rejon Ligoty gdzie było jego ostatnie miejsce logowania celem szukania męża. Po około godzinie jeden z patroli policji zauważył mężczyznę na słupie trakcyjnym na wale rzeki Wapienica. Mężczyzna oświadczył, że skoczy. Na miejsce wezwano pogotowie, straż pożarną. Zdesperowany mężczyzna oświadczył na miejscu przybyłym służbom, że chce rozmawiać z policjanem a dokładnie z jednym z Dyżurnych Komisariatu Policji w Czechowicach-Dziedzicach. Na miejsce przybył wskazany policjant, któremu po długiej rozmowie udało się namówić mężczyznę aby zszedł ze słupa. Mężczyzna po wszystkim pojechał na Izbę wytrzeźwień w Bielsku-Białej a z izby do Szpitala Psychiatrycznego.
Znaleziono pieska.
Z piątku na sobotę w nocy do Komendy straży miejskiej jeden z mieszkańców przyprowadził psa pudel koloru białego, którego znalazł biegającego luźno po ulicy Michałowicza w rejonie budynku nr 7. Pies zadbany, posiadał Chip oraz obrożę identyfikacyjną. Próbowano nawiązać kontakt z właścicielem lecz bezskutecznie. Pies został zabrany przez schronisko Reksio w Bielsku-Białej. Właściciel proszony jest o kontakt właśnie ze schroniskiem 43-305 Bielsko - Biała ul. Reksia 48 tel. 33 814 18 18. Zdjęcie przedstawia znalezionego pieska.

Pies wrócił do właściciela!


W tym samym dniu strażnik obsługujący interwencję znalazł na jednym z portali ogłoszenie dotyczące zaginìęcia w/w psa. Strażnik skontaktował się przez portal z właścicielem i przekazał informację właścicielowi o miejscu jego pobytu. Właściciel był wdzięczny za przekazaną informację. Również wyznaczył nagrodę w wysokości 500zł za informację o znalezieniu psa lecz oczywiście strażnik z niej nie skorzystał.
Usunięto kolejny wrak pojazdu.
W dniu 4 stycznia funkcjonariusze straży miejskiej udali się na ulicę Jagiellońską w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie na przejściu dla pieszych ma być zaparkowany pojazd. Na miejscu potwierdzono zgłoszenie, pojazd zdefektowany i niezabezpieczony. Ustalono, że jest to pojazd wobec którego wcześniej podejmowano interwencję na tej samej ulicy lecz kilka metrów wcześniej ( pojazd był pozostawiony bez tablic rejestracyjnych, bez powietrza w kołach i bez ubezpieczenia OC a także nieużytkowany). Właściciel wcześniej został zobowiązany do usunięcia pojazdu. Mężczyzna oświadczył, że zepchnął go poniżej na przejście dla pieszych. Z uwagi na brak posiadanej polisy ubezpieczeniowej został poinformowany Fundusz Gwarancyjny. Właściciela pojazdu poinformowano o usunięciu pojazdu w trybie pilnym w przeciwnym wypadku pojazd zostanie odholowany i sporządzony wniosek o ukaranie do Sądu rejonowego w Pszczynie. Mężczyzna usunął pojazd a osiedle ulicy Jagiellońskiej zyskało dodatkowe miejsce parkingowe.
Mężczyźni spożywający alkohol w pomieszczeniu bankomatu.
W dniu 2 stycznia przed godziną 3 nad ranem do Dyżurnego SM zadzwoniła ochrona jednego z banków na ulicy Niepodległości w Czechowicach-Dziedzicach, która przekazał informację o ujęciu dwóch mężczyzn którzy siedzieli w pomieszczeniu bankomatu i spożywali alkohol. Strażnicy na miejscu wylegitymowali mężczyzn. Byli to bezdomni, których przewieziono do SM i poddano badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Jeden z nich był trzeźwy. Drugi miał prawie 1,5 promila alkoholu. Mężczyznę który był trzeźwy przewieziono do noclegowni na ulicy Łukasiewicza 13 w Czechowicach-Dziedzicach. Natomiast nietrzeźwy mężczyzna z uwagi na panujący regulamin w noclegowni ( trzeba być trzeźwym) nie został przyjęty. Został przewieziony do Ośrodka Przeciwdziałaniu Problemom Alkoholowym w Bielsku-Białej celem wytrzeźwiane.
Kradzież drzewa z budynku na Michałowicza.
W dniu 30 grudnia 2017 roku po godzinie 20 Dyżurny straży miejskiej otrzymał anonimowe zgłoszenie dotyczące dziwnych odgłosów wydobywających się za budynkami sklepów przy ulicy Michałowicza z Witkiewicza w Czechowicach-Dziedzicach. Na miejsce został skierowany patrol straży, który po przybyciu na miejsce za budynkami zauważył stojących w ciemności dwóch mężczyzn. Mężczyźni oświadczyli, że przyszli się napić piwa w tym miejscu lecz dopiero się po niego udają. Funkcjonariusze postanowili skontrolować zaplecze budynku. W wyniku kontroli stwierdzono mały wózeczek na którym było załadowane pocięte gotowe drzewo. Również strażnicy stwierdzili, że w jednym z okien w budynku jest wybita szyba od zewnątrz a drugie okno jest uchylone a pod nim powyrzucane drzewo. Ujęci na miejscu mężczyźni nie przyznali się aby to oni byli sprawcami kradzieży mienia oraz że wózek nie jest ich. Na miejsce wezwano patrol policji. Na miejscu ustalono właściciela budynku z którego pochodziło drzewo. Na miejscu zjawił się syn właściciela, który zabezpieczył sobie mienie oraz posesję. Stwierdził również, że oprócz drzewa zabezpieczonego na miejscu brakuje jeszcze około 1 kubika drzewa. Dalsze czynności prowadziła policja z wydziału dochodzeniowo śledczego celem ustalenia czy ujęci mężczyźni są sprawcami kradzieży.
Strona 1 z 74 1 2 3 4 > >>
   Zegar
   Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
   Twój adres IP
54.82.57.154